- Co chcesz, znowu na mówić żebym wybaczyła Harremu. Nigdy więcej.
- Nie, jeśli nie chcesz to nie, szczerze Harry nie docenia tego co ma, a ma naprawdę dużo: ciebie, Darcy, dom i nas wszystkich jako przyjaciół.
- Niall dziękuję że ty zawsze jesteś przy mnie.
- Nie ma za co, inaczej nie mogłem postąpić.
Przytuliłam go i rozpłakałam się. Niall powiedział że wynajmie sobie pokój obok mnie:
- Nie musisz.- od powiedziałam.
- To gdzie mam spać, bo do tego domu wariatów nie wrócę?
- Ten pokój ma dwa łóżka, jak chcesz to możesz mieszkać z nami, jeśli chcesz?
- Jak nie maszty ty nic przeciwko to dobrze.
- Ja nawet ciszę się że będę miała z kim pogadać.
- To ja jadę do domu, wezmę torbę z ubraniami i zaraz przyjeżdżam
- Ok.
Niall wyszedł, ja zostałam sama z Darcy. Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać, ona podeszła do mnie i zaczęła mnie głaskać. Niall przyjechał i siedzieliśmy przez cały dzień i gadaliśmy. W nocy była straszna burza. Nienawidzę burzy i też trochę się jej boję. Darcy spokojnie spała w łóżeczku dla dziecka, a Niall na łóżku obok mnie. Wstałam i podeszłam najpierw sprawdzić czy Darcy się nie obudziła. Później podeszłam do Niall i delikatnie dotknęłam go w ramię:
- Niall, śpisz?- zapytałam szeptem.
- Tak, a co się stało?- zapytał zaspany.
- To może trochę głupio brzmieć, ale boję się burzy i nie mogę zasnąć.
- Nie przejmuj się. Ja też nie lubię burzy, jak chcesz możesz dzisiaj spać obok mnie. Jeśli chcesz?
- Dziękuję. Ale to naprawdę nie będzie problem?
- Nie. Połóż się.- Powiedział to i podniósł kołdrę żebym się położyła.
Ułożyłam się wygodnie obok niego. Kidy nagle usłyszała bardzo głośny huk, aż podskoczyłam:
- Niall, ja chyba dzisiaj nie zasnę.
- Nie bój się będzie wszystko dobrze.- kiedy powiedział te słowa obrócił się w moją stronę i mnie przytulił. To było takie miłe. Czułam się tak bezpiecznie:
- Jeśli nie chcesz żebym cię przytulał to powiedz.- powiedział po chwili.
- Nie, to mi nie przeszkadza, nawet mi tak lepiej.
Chwyciłam jego dłoń i bardzo mocno przytuliłam. On przysunął się bliżej mnie. Ja się obróciłam żeby widzieć jego twarz. Wtuliłam się mocno w niego a on mnie te przytulił i tak zasnęliśmy oboje.
czwartek, 29 sierpnia 2013
wtorek, 27 sierpnia 2013
Uwaga !!
Przepraszam że nie napisałam wczoraj rozdziału ale wróciłam bardzo późno do domu i nie miałam już sił, ale dzisiaj to nadrobiłam i napisałam dwa rozdziały. Przyjemnego czytania i pozdrawiam.
Natusia Styles
Natusia Styles
Rozdział 76
Beata usiadła obok mnie i zaczęłam jej opowiadać o tym co było z Sivią. Oparłam głowę na jej kolanach i zaczęłam płakać. Nakarmiłam później Darcy, my też coś zjadłyśmy i zaczęłyśmy się zbierać. Spakowałam siebie i Darcy i zostawiłam tylko ciuchy w których tam pojedziemy. Była 17:30 kiedy wyjechałyśmy. O 17:59 byłyśmy pod domem chłopców. Zapukałyśmy do drzwi, ja z Darcy na rękach. Otworzył nam Zayn i od razu wziął ode mnie Darcy i się z nią przywitał:
Po chwili przywitał się z nami i zawołał:
- Harry, ktoś do ciebie.
- Czy to Carolin?
- Nie.- zawołał Zayn, z miną taką niezbyt zadowoloną.
Słyszałam jak Harry zbiega po schodach:
- Bo wiesz miała przyjść. Mieliśmy się gdzieś przejść, bo żal jej się zrobiło po obejrzeniu naszego wywiadu.
Kidy wy powiedział ostatnie litery był już na przeciwko mnie. Stanął w miejscu i nie wiedział co ma zrobić. Zaczęłam płakać dlatego co usłyszałam parę minut temu:
- Czyli potrzebujesz pocieszycielki?- zapytałam.
- Natalia to nie tak.
- A jak? Wróciłam bo myślałam że na prawdę ci na mnie zależy ale widzę że tylko się myliłam. Ty byłeś zazdrosny o Sivię ale to chyba powinno być na odwrót.. Wiedziałam że to się tak skończy. Nie jestem dla ciebie odpowiednią partnerką.
- Ale Natalia ja ci wszystko wyjaśnię.
- Idź do swojej Carolin może ona spełni twoje wymagania. Widzę także że humor już wrócił. Beata idź pogódź się z Louisem ja muszę się stąd wyprowadzić bo dla mnie nie ma tu już miejsca.
Wzięłam Darcy od Zayna i torbę. Poszłam sobie naglę zaczęło trochę padać, więc postanowiłyśmy posiedzieć trochę na przystanku pod dachem. Posadziłam Darcy a ja na chwilkę odeszłam od niej i zaczęłam płakać.
Po chwil chmury się rozeszły. usłyszałam wołanie z domu chłopców, więc szybko się zebrałam i pobiegłam do hotelu niedaleko. Wynajęłam pokój z dwoma łóżkami. Poszłyśmy i weszłyśmy do pokoju, nagle usłyszałam pukanie do drzwi. tworzyłam je a tam stał Niall.
Po chwili przywitał się z nami i zawołał:
- Harry, ktoś do ciebie.
- Czy to Carolin?
- Nie.- zawołał Zayn, z miną taką niezbyt zadowoloną.
Słyszałam jak Harry zbiega po schodach:
- Bo wiesz miała przyjść. Mieliśmy się gdzieś przejść, bo żal jej się zrobiło po obejrzeniu naszego wywiadu.
Kidy wy powiedział ostatnie litery był już na przeciwko mnie. Stanął w miejscu i nie wiedział co ma zrobić. Zaczęłam płakać dlatego co usłyszałam parę minut temu:
- Czyli potrzebujesz pocieszycielki?- zapytałam.
- Natalia to nie tak.
- A jak? Wróciłam bo myślałam że na prawdę ci na mnie zależy ale widzę że tylko się myliłam. Ty byłeś zazdrosny o Sivię ale to chyba powinno być na odwrót.. Wiedziałam że to się tak skończy. Nie jestem dla ciebie odpowiednią partnerką.
- Ale Natalia ja ci wszystko wyjaśnię.
- Idź do swojej Carolin może ona spełni twoje wymagania. Widzę także że humor już wrócił. Beata idź pogódź się z Louisem ja muszę się stąd wyprowadzić bo dla mnie nie ma tu już miejsca.
Wzięłam Darcy od Zayna i torbę. Poszłam sobie naglę zaczęło trochę padać, więc postanowiłyśmy posiedzieć trochę na przystanku pod dachem. Posadziłam Darcy a ja na chwilkę odeszłam od niej i zaczęłam płakać.
Po chwil chmury się rozeszły. usłyszałam wołanie z domu chłopców, więc szybko się zebrałam i pobiegłam do hotelu niedaleko. Wynajęłam pokój z dwoma łóżkami. Poszłyśmy i weszłyśmy do pokoju, nagle usłyszałam pukanie do drzwi. tworzyłam je a tam stał Niall.
Rozdział 75
Obudziłam się wcześnie rano, wszyscy jeszcze spali. Wstałam i wzięłam telefon do ręki miałam już na nim z5 esemesów od Sivi. Pisał w nich żebyśmy spotkali się pod naszym domem o godzinie 10:00. Od pisałam mu że ok.Kiedy Beata się obudziła ustaliłyśmy że do chłopców pojedziemy około 18:00. O 9:30 byłam już ubrana w to:
Zaczęłam się malować. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Zeszłam na dół otwarłam drzwi. Stali tam chłopcy z The Wanted. Nathan tylko się przywitał i od razu wziął ode mnie Darcy i zaczął się z nią śmiać. Za nim weszli Jay, Max i Tom. Ja zamknęłam za sobą drzwi i podeszłam do Sivi:
- Cześć.- powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Hej, ślicznie wyglądasz. Gotowa?
- Dziękuję, tak pewnie że gotowa.
- No to jedziemy.
Pomógł mi wsiąść do auta, wsiadł za mną i pojechaliśmy. Przez całą podróż śmialiśmy się i gadaliśmy. Jechaliśmy około godziny. Przyjechaliśmy pod wielki dom. Otworzył drzwi i weszliśmy do środka. Nikogo oprócz nas nie było, był tylko duży stół na którym były świece i rozsypane płatki róż. Zakryłam usta ręką bo zaczęłam się śmiać delikatnie ale to z radości. Nikt nigdy czegoś takiego nie przygotował dla mnie. Usiadłam na jednym krześle, on jeszcze poszedł do kuchni. Przyniósł truskawki w czekoladzie. Były przepyszne. Karmiliśmy się nawzajem i śmialiśmy się sami z siebie nawzajem. Bałam się tylko tego, że ten piękny dzień może zepsuć tylko to, jak Sivia będzie chciał się mnie zapytać o to co może być pomiędzy nami, a ja będę musiała go zranić.Nagle Sivia wstał i chwycił mnie za rękę:
- Natalko, jesteś bardzo śliczną kobietą. Czuję coś do ciebie, ale to coś więcej niż przyjaźń.
- Ale Sivia...
- Wiem że nie powinienem ale muszę zadać ci to pytanie, czy ty chciałabyś być moją dziewczyną?
- Sivia bardzo cię lubię jak najlepszego przyjaciela. Lubię z tobą przebywać rozmawiać i spędzać czas. Ale ja mam męża i dziecko i nie mogę ich tak po prostu odrzucić.
- Dobrze, przepraszam za głupie pytanie, jestem idiotą.
- Nie nie jesteś tylko po prostu nie mogę.
Dokończyliśmy jeść ale nie mówiąc do siebie tak samo jak było na początku. Wyszliśmy i poszliśmy do auta. Siedzieliśmy i gadaliśmy ale nie chcieliśmy oboje wracać do tamtych spraw. Jako pierwsza wysiadłam z auta. Weszliśmy do domu, kiedy tylko chłopcy mnie zobaczyli zaczęli się zbierać. Pożegnaliśmy się ze sobą i oni pojechali. Pojechali a ja zostałam z Beatą i Darcy. Usiadłam i zaczęłam płakać. Nie umiałam już wytrzymać.
Zaczęłam się malować. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Zeszłam na dół otwarłam drzwi. Stali tam chłopcy z The Wanted. Nathan tylko się przywitał i od razu wziął ode mnie Darcy i zaczął się z nią śmiać. Za nim weszli Jay, Max i Tom. Ja zamknęłam za sobą drzwi i podeszłam do Sivi:
- Cześć.- powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
- Hej, ślicznie wyglądasz. Gotowa?
- Dziękuję, tak pewnie że gotowa.
- No to jedziemy.
Pomógł mi wsiąść do auta, wsiadł za mną i pojechaliśmy. Przez całą podróż śmialiśmy się i gadaliśmy. Jechaliśmy około godziny. Przyjechaliśmy pod wielki dom. Otworzył drzwi i weszliśmy do środka. Nikogo oprócz nas nie było, był tylko duży stół na którym były świece i rozsypane płatki róż. Zakryłam usta ręką bo zaczęłam się śmiać delikatnie ale to z radości. Nikt nigdy czegoś takiego nie przygotował dla mnie. Usiadłam na jednym krześle, on jeszcze poszedł do kuchni. Przyniósł truskawki w czekoladzie. Były przepyszne. Karmiliśmy się nawzajem i śmialiśmy się sami z siebie nawzajem. Bałam się tylko tego, że ten piękny dzień może zepsuć tylko to, jak Sivia będzie chciał się mnie zapytać o to co może być pomiędzy nami, a ja będę musiała go zranić.Nagle Sivia wstał i chwycił mnie za rękę:
- Natalko, jesteś bardzo śliczną kobietą. Czuję coś do ciebie, ale to coś więcej niż przyjaźń.
- Ale Sivia...
- Wiem że nie powinienem ale muszę zadać ci to pytanie, czy ty chciałabyś być moją dziewczyną?
- Sivia bardzo cię lubię jak najlepszego przyjaciela. Lubię z tobą przebywać rozmawiać i spędzać czas. Ale ja mam męża i dziecko i nie mogę ich tak po prostu odrzucić.
- Dobrze, przepraszam za głupie pytanie, jestem idiotą.
- Nie nie jesteś tylko po prostu nie mogę.
Dokończyliśmy jeść ale nie mówiąc do siebie tak samo jak było na początku. Wyszliśmy i poszliśmy do auta. Siedzieliśmy i gadaliśmy ale nie chcieliśmy oboje wracać do tamtych spraw. Jako pierwsza wysiadłam z auta. Weszliśmy do domu, kiedy tylko chłopcy mnie zobaczyli zaczęli się zbierać. Pożegnaliśmy się ze sobą i oni pojechali. Pojechali a ja zostałam z Beatą i Darcy. Usiadłam i zaczęłam płakać. Nie umiałam już wytrzymać.
niedziela, 25 sierpnia 2013
Rozdział 74
Za drzwiami stali Niall, Liam i Zayn:
- Co wy tu robicie?- zapytałam.
- Przyjechali razem ze mną bo tak jak ja nie mogli wytrzymać, dziewczyny tez wiedzą ale kryją nas w domu przed Harrym i Louisem. - powiedział Niall.
- Jak?
- Mówią im że poszliśmy na mecz.
- Mamy do pogadania o dwóch sprawach.- powiedział Liam.
- Może wejdźcie do środka.- zaprosiłam ich i zamknęłam szybko drzwi.
Usiedli na kanapie i czekali ja pobiegłam po Beatę. Usiedliśmy wszyscy i zaczęliśmy rozmawiać:
- Pierwszą sprawą jest to dlaczego uciekłyście?- zaczął Liam.
- Ponieważ doszłyśmy do wniosku że musimy odpocząć na chwilę od siebie ponieważ za dużo się pomiędzy nami wydarzyło i musiałyśmy pomyśleć czy to ma dalej sens.
- Dobrze ale mogłyście przy najmniej nam powiedzieć że wyjeżdżacie a wy tak wyskoczyłyście z domu i wszyscy prze straszeni gdzie jesteście.
- No wiemy ale nie przemyślałyśmy tego.-odpowiadałam na ich pytania, a Beata tylko kiwała potakująco głową.
- A druga sprawa jest taka czy oglądałyście dziś telewizor?- zapytał Zayn.
- Nie
- To zobaczcie i zaraz pogadamy, właśnie w tej sprawie przyjechaliśmy z Niallem.
- Ok.
Załączyłam telewizor i nagle wyskoczyły wiadomości typu ,, Żona Harry'ego Stylesa w teledysku The Wanted.'' lub ,, Kłótnia w związku Harry'ego Stylesa i Natalii Czajkowskiej?''. Puścili także teledysk chłopców z The Wanted, a potem wywiad z Harrym w którym mówił o tym że nasza kłótnia jest na prawdę ale nie wiedział że mogę być zdolna do takich rzeczy. Ale później mówi że bardzo mnie kocha i żebym odebrała od niego telefon i chociaż trochę z nim porozmawiała. później jeszcze był wywiad z Louisem, mówił to samo co Harry i tez płakał. Kiedy to wysłuchałam wstałam wyłączyłam telewizor i pobiegłam płacząc do pokoju obok. Siedziałam tam przez kilka minut:
usłyszałam ciche pukanie do drzwi, ktoś delikatnie je otworzył. Był to Niall:
- Natalia wszystko dobrze?
- Nie, ja nie umiem żyć bez Harrego,, a ta kłótnia i ten teledysk ... - popatrzałam się na niego.
Usiadł na przeciwko mnie i chwycił mnie za ręce:
- Harry powiedział nam że bardzo cię kocha i Darcy też, bardzo chce żebyście wróciły. tak jak wszyscy.
- Ale ten teledysk, ta kłótnia?
- To nic wszyscy wam to wybaczyliśmy.
- Jak nam się uda to jutro albo po jutrze przyjedziemy, ale niczego nie obiecuję.
- Dobrze.
Niall przybliżył się i mocno mnie przytulił i pocałował w policzek. Otworzy drzwi poszliśmy do salonu. siedziała tam Beata płacząc pocieszał ją Zayn i Liam. Usiadłam obok niej:
- Natalia, ja dłużej tego nie wytrzymam jadę z nimi do Louisa, jak chcesz zostawię ci klucze?- powiedziała Beata.
- Ja pojadę dopiero jutro lub po jutrze.
- Może pojedziemy razem jutro, co ty na to?- zapytała Beatka.
- Dobrze.
Posiedzieliśmy jeszcze chwilę gadając o Harrym i Louise. Zayn poszedł na górę zobaczyć Darcy, bo się bardzo za nią stęsknił. Wyszli dopiero około 21:30. Powiedzieli że czekają na nas jutro. Poszłyśmy się szybko myć i spać.
- Co wy tu robicie?- zapytałam.
- Przyjechali razem ze mną bo tak jak ja nie mogli wytrzymać, dziewczyny tez wiedzą ale kryją nas w domu przed Harrym i Louisem. - powiedział Niall.
- Jak?
- Mówią im że poszliśmy na mecz.
- Mamy do pogadania o dwóch sprawach.- powiedział Liam.
- Może wejdźcie do środka.- zaprosiłam ich i zamknęłam szybko drzwi.
Usiedli na kanapie i czekali ja pobiegłam po Beatę. Usiedliśmy wszyscy i zaczęliśmy rozmawiać:
- Pierwszą sprawą jest to dlaczego uciekłyście?- zaczął Liam.
- Ponieważ doszłyśmy do wniosku że musimy odpocząć na chwilę od siebie ponieważ za dużo się pomiędzy nami wydarzyło i musiałyśmy pomyśleć czy to ma dalej sens.
- Dobrze ale mogłyście przy najmniej nam powiedzieć że wyjeżdżacie a wy tak wyskoczyłyście z domu i wszyscy prze straszeni gdzie jesteście.
- No wiemy ale nie przemyślałyśmy tego.-odpowiadałam na ich pytania, a Beata tylko kiwała potakująco głową.
- A druga sprawa jest taka czy oglądałyście dziś telewizor?- zapytał Zayn.
- Nie
- To zobaczcie i zaraz pogadamy, właśnie w tej sprawie przyjechaliśmy z Niallem.
- Ok.
Załączyłam telewizor i nagle wyskoczyły wiadomości typu ,, Żona Harry'ego Stylesa w teledysku The Wanted.'' lub ,, Kłótnia w związku Harry'ego Stylesa i Natalii Czajkowskiej?''. Puścili także teledysk chłopców z The Wanted, a potem wywiad z Harrym w którym mówił o tym że nasza kłótnia jest na prawdę ale nie wiedział że mogę być zdolna do takich rzeczy. Ale później mówi że bardzo mnie kocha i żebym odebrała od niego telefon i chociaż trochę z nim porozmawiała. później jeszcze był wywiad z Louisem, mówił to samo co Harry i tez płakał. Kiedy to wysłuchałam wstałam wyłączyłam telewizor i pobiegłam płacząc do pokoju obok. Siedziałam tam przez kilka minut:
usłyszałam ciche pukanie do drzwi, ktoś delikatnie je otworzył. Był to Niall:
- Natalia wszystko dobrze?
- Nie, ja nie umiem żyć bez Harrego,, a ta kłótnia i ten teledysk ... - popatrzałam się na niego.
Usiadł na przeciwko mnie i chwycił mnie za ręce:
- Harry powiedział nam że bardzo cię kocha i Darcy też, bardzo chce żebyście wróciły. tak jak wszyscy.
- Ale ten teledysk, ta kłótnia?
- To nic wszyscy wam to wybaczyliśmy.
- Jak nam się uda to jutro albo po jutrze przyjedziemy, ale niczego nie obiecuję.
- Dobrze.
Niall przybliżył się i mocno mnie przytulił i pocałował w policzek. Otworzy drzwi poszliśmy do salonu. siedziała tam Beata płacząc pocieszał ją Zayn i Liam. Usiadłam obok niej:
- Natalia, ja dłużej tego nie wytrzymam jadę z nimi do Louisa, jak chcesz zostawię ci klucze?- powiedziała Beata.
- Ja pojadę dopiero jutro lub po jutrze.
- Może pojedziemy razem jutro, co ty na to?- zapytała Beatka.
- Dobrze.
Posiedzieliśmy jeszcze chwilę gadając o Harrym i Louise. Zayn poszedł na górę zobaczyć Darcy, bo się bardzo za nią stęsknił. Wyszli dopiero około 21:30. Powiedzieli że czekają na nas jutro. Poszłyśmy się szybko myć i spać.
sobota, 24 sierpnia 2013
Rozdział 73
Przed drzwiami stali Sivia, Jay, Max, Tom i Nathan. Każdy z nich miał po dwie takie różyczki:
- Co wy tu robicie?
- Przyjechaliśmy jeszcze raz bo o czymś zapomnieliśmy.- powiedział Max.
- Co to za okazja, że macie kwiaty?
- Dzisiaj jest przecież Dzień Kobiet.- od powiedział Jay.
- I te kwiaty niby dla nas?
- Tak, a co nie podobają się, możemy kupić inne.- powiedział szybko Nathan.
- Nie, są prześliczne, ale czy wy macie dobrze w głowach?
- Raczej nie, oszaleliśmy od kiedy was poznaliśmy. -powiedzieli wszyscy razem i zaczęli się śmiać, a my razem z nimi.
Każdy po kolei wchodząc do środka dawał jednego kwiatka mi a Beacie drugiego. Oczywiście nie mogli też przecież pominąć Darcy, od każdego dostała całusa i cukierka. Sivia który podszedł ostatni wyszeptał mi do ucha:
- To jeszcze nie koniec moich niespodzianek dla ciebie.
Uśmiech sam wyszedł mi po tych słowach na twarz. On też się uśmiechnął i dał mi kwiatka. Chłopcy siedzieli u nas do 19:25, w tak krótkim czasie Nathan nauczył Darcy chodzić. Było bardzo fajnie, ale kiedy tylko spojrzałam na Nathana bawiącego się z Darcy wydawało mi się jakby to był Harry. Sivia zaprosił mnie jutro na wyjazd, a Darcy będzie miała 100% opiekę Nathana, Maxa, Jaya i Toma. Nie miałam innego wyjścia więc się zgodziłam. Pojechali. O 19:30 poszłam umyć Darcy ale dalej nie miałam zamiaru zdejmować tej sukienki. Położyłam ją spać i od razu zasnęła była tym całym dniem zmęczona. Ja też miałam zamiar właśnie się myć, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam i powiedziałam z uśmiechem:
- Czego zapomnieliście?
- Chyba wszystko mamy.- od powiedział głos zza drzwi.
Kiedy tylko usłyszałam ton tego głosu wiedziałam że nie wróży się nic dobrego.
- Co wy tu robicie?
- Przyjechaliśmy jeszcze raz bo o czymś zapomnieliśmy.- powiedział Max.
- Co to za okazja, że macie kwiaty?
- Dzisiaj jest przecież Dzień Kobiet.- od powiedział Jay.
- I te kwiaty niby dla nas?
- Tak, a co nie podobają się, możemy kupić inne.- powiedział szybko Nathan.
- Nie, są prześliczne, ale czy wy macie dobrze w głowach?
- Raczej nie, oszaleliśmy od kiedy was poznaliśmy. -powiedzieli wszyscy razem i zaczęli się śmiać, a my razem z nimi.
Każdy po kolei wchodząc do środka dawał jednego kwiatka mi a Beacie drugiego. Oczywiście nie mogli też przecież pominąć Darcy, od każdego dostała całusa i cukierka. Sivia który podszedł ostatni wyszeptał mi do ucha:
- To jeszcze nie koniec moich niespodzianek dla ciebie.
Uśmiech sam wyszedł mi po tych słowach na twarz. On też się uśmiechnął i dał mi kwiatka. Chłopcy siedzieli u nas do 19:25, w tak krótkim czasie Nathan nauczył Darcy chodzić. Było bardzo fajnie, ale kiedy tylko spojrzałam na Nathana bawiącego się z Darcy wydawało mi się jakby to był Harry. Sivia zaprosił mnie jutro na wyjazd, a Darcy będzie miała 100% opiekę Nathana, Maxa, Jaya i Toma. Nie miałam innego wyjścia więc się zgodziłam. Pojechali. O 19:30 poszłam umyć Darcy ale dalej nie miałam zamiaru zdejmować tej sukienki. Położyłam ją spać i od razu zasnęła była tym całym dniem zmęczona. Ja też miałam zamiar właśnie się myć, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam i powiedziałam z uśmiechem:
- Czego zapomnieliście?
- Chyba wszystko mamy.- od powiedział głos zza drzwi.
Kiedy tylko usłyszałam ton tego głosu wiedziałam że nie wróży się nic dobrego.
piątek, 23 sierpnia 2013
Rozdział 72
Kolejny dzień bez widoku chłopaków z One Direction. Bardzo mi brakowała ich twarzy i uśmiechu. Chłopcy z The Wanted zaprosili nas dzisiaj do ich studia nagraniowego. Nie wiedziałyśmy po co. O 10:00 przyjechała pod nasz dom wielka czarna limuzyna. Usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. Stali tam Nathan, Tom, Sivia, Max i Jay:
- Cześć już jesteście? A my jeszcze nie ubrane.
- Cześć spokojnie ubierzcie się normalnie bo i tak na planie i tak będziedzie musiały zmienić stroje.- powiedział Nathan z uśmiechem na twarzy.
- Co jak to się mamy przebierać po co?
- A to wy o niczym nie wiecie?- zapytał zdziwiony Nathan.
- Nie Nathan one jeszzce o niczym nie wiedzą, powiemy im dopiero na miejscu.- wtrącił szybko Jay.
- Co się dzieje, co wy kombinujecie?
- Nie nic dowiecie się później.
- Dobra idziemy się szybko ubrać.
Poszłam na górę ubrałam siebie i Darcy, Beata też się szybko ubrała. Wyszłyśmy, wsiadłyśmy do auta i pojechaliśmy. Przez całą drogę się śmialiśmy i gadaliśmy. Przed studiem nagraniowym czekało mnóstwo fanek i fanów. Kiedy zobaczyli chłopców którzy wysiedli pierwsi zaczęli piszczeć. Chłopcy kazali nam zaczekać aż po nas nie przyjdą, b te piski mogłyby ogłuszyć Darcy, a po drugie to byłby trochę wstrząs jakbyśmy wysiedli razem z nimi, fani nic o tym nie wiedza więc chociaż trochę muszą ich przygotować. Przyszli po nas Nathan i Jay, słyszałam jak chłopcy uciszali krzyki., Jay złapał Beatę za rękę i pomógł jej wysiąść, mnie złapał Nathan i potem pomógł mi wyciągnąć Darcy z fotelika. Pomachałyśmy fanom i weszłyśmy do środka, ich fani zaczęli krzyczeć nam ,,Cześć". Chłopcy weszli do środka i przywitali się ze wszystkimi. Podbiegła do mnie i Nathana jakaś dziewczyna:
- Dzień dobry, ja jestem opiekunką miałam się zająć Darcy.
- Dzień dobry.- powiedzieliśmy oboje - Proszę się nią dobrze zająć.- powiedział sam Nathan i dał jej Darcy, ja nie wiedziałam co się dzieje więc się nie odzywałam. Weszliśmy dale. chłopcy usiedli sobie na 5 krzesłach i patrzyli się na nas. My siedziałyśmy na 2 krzesełkach na przeciwko nich. po chwili podbiegła do nas masa osób i zaczęła nas malować i ubierać. Mnie ubrali w taką sukienkę i szpilki:
A Beatę w to:
Kidy zobaczyli końcowy efekt dosłownie szczęki mi opadły:
- O co tu chodzi powiecie w końcu?- zapytałam.
- Tak, właśnie nagrywamy nowy teledysk i chcemy żebyście w nim wystąpiły. Zgadzacie się?
- Tak, czemu nie ale nigdy nie występowałyśmy w teledysku.
- To nie trudne macie się po prostu świetnie bawić a my razem z wami.
- Dobrze spróbujemy.
Było super zapomniałam o wszystkich problemach. Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Chłopcy są naprawdę fajni i bardzo ładni temu nie można zaprzeczyć. Przez cały teledysk Tom kręcił się koło Beaty. A ja byłam pomiędzy Sivią, Nathanem, Maxem i Jayem. Skończyliśmy kręcić, chłopcy kazali nam zostać w tych sukienkach, odebraliśmy Darcy i pojechaliśmy do domu. była 17:30 jak wysiadłyśmy z auta i pożegnałyśmy się ze wszystkimi. Weszłyśmy do naszego domu w trójkę. Stwierdziłyśmy że dzisiaj się nie przebieramy. Po 20 minutach ktoś zadzwonił do drzwi, kiedy je otworzyłam byłam bardzo zdziwiona.
- Cześć już jesteście? A my jeszcze nie ubrane.
- Cześć spokojnie ubierzcie się normalnie bo i tak na planie i tak będziedzie musiały zmienić stroje.- powiedział Nathan z uśmiechem na twarzy.
- Co jak to się mamy przebierać po co?
- A to wy o niczym nie wiecie?- zapytał zdziwiony Nathan.
- Nie Nathan one jeszzce o niczym nie wiedzą, powiemy im dopiero na miejscu.- wtrącił szybko Jay.
- Co się dzieje, co wy kombinujecie?
- Nie nic dowiecie się później.
- Dobra idziemy się szybko ubrać.
Poszłam na górę ubrałam siebie i Darcy, Beata też się szybko ubrała. Wyszłyśmy, wsiadłyśmy do auta i pojechaliśmy. Przez całą drogę się śmialiśmy i gadaliśmy. Przed studiem nagraniowym czekało mnóstwo fanek i fanów. Kiedy zobaczyli chłopców którzy wysiedli pierwsi zaczęli piszczeć. Chłopcy kazali nam zaczekać aż po nas nie przyjdą, b te piski mogłyby ogłuszyć Darcy, a po drugie to byłby trochę wstrząs jakbyśmy wysiedli razem z nimi, fani nic o tym nie wiedza więc chociaż trochę muszą ich przygotować. Przyszli po nas Nathan i Jay, słyszałam jak chłopcy uciszali krzyki., Jay złapał Beatę za rękę i pomógł jej wysiąść, mnie złapał Nathan i potem pomógł mi wyciągnąć Darcy z fotelika. Pomachałyśmy fanom i weszłyśmy do środka, ich fani zaczęli krzyczeć nam ,,Cześć". Chłopcy weszli do środka i przywitali się ze wszystkimi. Podbiegła do mnie i Nathana jakaś dziewczyna:
- Dzień dobry, ja jestem opiekunką miałam się zająć Darcy.
- Dzień dobry.- powiedzieliśmy oboje - Proszę się nią dobrze zająć.- powiedział sam Nathan i dał jej Darcy, ja nie wiedziałam co się dzieje więc się nie odzywałam. Weszliśmy dale. chłopcy usiedli sobie na 5 krzesłach i patrzyli się na nas. My siedziałyśmy na 2 krzesełkach na przeciwko nich. po chwili podbiegła do nas masa osób i zaczęła nas malować i ubierać. Mnie ubrali w taką sukienkę i szpilki:
A Beatę w to:
Kidy zobaczyli końcowy efekt dosłownie szczęki mi opadły:
- O co tu chodzi powiecie w końcu?- zapytałam.
- Tak, właśnie nagrywamy nowy teledysk i chcemy żebyście w nim wystąpiły. Zgadzacie się?
- Tak, czemu nie ale nigdy nie występowałyśmy w teledysku.
- To nie trudne macie się po prostu świetnie bawić a my razem z wami.
- Dobrze spróbujemy.
Było super zapomniałam o wszystkich problemach. Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Chłopcy są naprawdę fajni i bardzo ładni temu nie można zaprzeczyć. Przez cały teledysk Tom kręcił się koło Beaty. A ja byłam pomiędzy Sivią, Nathanem, Maxem i Jayem. Skończyliśmy kręcić, chłopcy kazali nam zostać w tych sukienkach, odebraliśmy Darcy i pojechaliśmy do domu. była 17:30 jak wysiadłyśmy z auta i pożegnałyśmy się ze wszystkimi. Weszłyśmy do naszego domu w trójkę. Stwierdziłyśmy że dzisiaj się nie przebieramy. Po 20 minutach ktoś zadzwonił do drzwi, kiedy je otworzyłam byłam bardzo zdziwiona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









