sobota, 21 grudnia 2013
Uwaga
Przepraszam że nie pisałam ale przez ten czas miałam różne problemy i nie dałam rady nic napisać. Teraz będziemy mieć przerwę świąteczną dlatego na blogu nic się nie znajdzie ponieważ wyjeżdżam. Po Świętach ustalimy kiedy będą rozdziały. Pozdrawiam, Wesołych Świat i szalonego Sylwestra. Natusia Styles
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Rozdział 106
Podszedł do nas szofer. Wziął torby i delikatnym skinieniem dłoni pokazał otwarte drzwi limuzyny. Podeszliśmy do nich i wsiedliśmy. Bardzo szybko dojechaliśmy na miejsce. Kiedy wysiadłam zobaczyłam wielki dom. Zdenerwowałam się na Nialla, ponieważ powiedział że będzie to maly domek, a tu co wielka willa. Obróciłam sie w jego stronę z założonymi na piersi rękami:
- Chciałbyś coś powiedzieć?
- Przepraszam, ale wiesz małych domków już nie bylo.
- Aha, więc trzeba było tylko na tydzień wykupić całą willę?
- Pamiętaj że te pieniądze nie są dla mnie nic warte, tylko ty i Darcy się liczycie.
- Dobrze, nie musisz się już tłumaczyć.
Podeszłam do niego i go przytuliłam. Weszlismy do środka. Niall oprowadziła nas po całym domu. Darcy kiedy tylko zobaczyła swój różowy pokój nawet nie chciała z naim iść dalej. Obeszliśmy cały dom, ale nie weszliśmy do jednego pokoju:
- Teraz zamknij oczy.- powiedział, kładąc mi delikatnie ręce na oczy.
- Co to za tajemnice?
- Przekonasz się.
Usłyszałam jak drzwi się otwierają i wchodzimy do środka. Kiedy zdjął ręce z moich oczu ukazał mi się piękny widok sypialni:
- I co podoba się?- zapytał.
- Tak.
- To nasz pokój. Postanowiłem że go trochę przerobie. Ponieważ to bedzie już nasz dom.
- Co?
- Wykupiłem i wyremontowałem ten dom. Jeśli będziemy chcieli przyjechać, nie trzeba martwić się o lokum.
- Niall, kocham cię.-skoczyłam mu na szyję, to było już coś co wykraczało ponad granice moich marzeń. Wyszliśmy na taras. Bylo bardzo ciepło, postanowiliśmy że przebierzemy sie w stroje i pójdziemy popływać w basenie z tyłu domu. Przebrałam Darcy i pobiegła już z Niallem nad basen. Kiedy już się przebrałam, wzięlam aparat i zeszłam na dół. Kiedy zobaczyłam siedzących razem Nialla i Darcy to łza mi się w oku zakręciła. Musiałam zrobić im zdjęcie.
Kiedy mnie zobaczyli od razu wskoczyli do basenu i zaczęli sie lać woda. Ja położyłam się na leżaku i zaczęlam się opalac. Po kilku minutach ktoś zasłonił mi słońce. Ściągłam okulary i zobaczyłam Nialla:
- Co sie stało?
- A nic tylko no wiesz, musisz wejść do wody.- szybko wziął mnie na ręce i zaczął biec powoli w stronę basenu, zaczełam krzyczeć i śmiać się żeby mnie puścił, ale to nie pomagało. Wskoczył ze mną do wody. kiedy tylko przetarłąm oczy zauwarzyłam że się ze mnie śmieje:
- Ty się ze mnie śmiejesz?
- Nie skądże.
- Zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni.
Chwyciłam go za brzuch i pociągłam, cały wpadł do wody. Kiedy sie wynurzył zaczął się razem z nami śmiać. Potem jeszcze chwilkę się pochlapaliśmy i poszliśmy do domu. Wypiliśmy ciepłą herbatę, ponieważ zrobiło nam się zimno. Zaczęliśmy wymyślać zabawy i gry w które możemy pograć z Darcy.
-------------------------------------------------
Przepraszam ze znowu nie pisałam mam nadzieję ze się nie obraziliście, ale w tym tygodniu dosłownie cały świat zawalił mi się na głowę.W pewnych chwilach miałam już dość swojej tułaniny po tym bezsensownym świecie, który cały czas wrzuca mi kłody pod nogi. Chwilowo jest lepiej. Mam nadzieję że rozdział się podoba. Zmieniłam wygląd niektórych bohaterów, więc zapraszam. Rozdziały teraz już w 100% będę wstawiała w poniedziałki i środy. Przepraszam tez za to że rozdziały pojawiają się o tak późnych porach ale tylko wtedy mam chwilkę czasu na wymyślenie czegoś dalej. A teraz prośba do was, niech każdy nawet nie z Polski, tylko wszyscy co przeczytali ten rozdział niech napiszą komentarz bo chciała bym wiedzieć ile was jest. Bardzo dziękuję i pozdrawiam Natusia Styles.
- Chciałbyś coś powiedzieć?
- Przepraszam, ale wiesz małych domków już nie bylo.
- Aha, więc trzeba było tylko na tydzień wykupić całą willę?
- Pamiętaj że te pieniądze nie są dla mnie nic warte, tylko ty i Darcy się liczycie.
- Dobrze, nie musisz się już tłumaczyć.
Podeszłam do niego i go przytuliłam. Weszlismy do środka. Niall oprowadziła nas po całym domu. Darcy kiedy tylko zobaczyła swój różowy pokój nawet nie chciała z naim iść dalej. Obeszliśmy cały dom, ale nie weszliśmy do jednego pokoju:
- Teraz zamknij oczy.- powiedział, kładąc mi delikatnie ręce na oczy.
- Co to za tajemnice?
- Przekonasz się.
Usłyszałam jak drzwi się otwierają i wchodzimy do środka. Kiedy zdjął ręce z moich oczu ukazał mi się piękny widok sypialni:
- I co podoba się?- zapytał.
- Tak.
- To nasz pokój. Postanowiłem że go trochę przerobie. Ponieważ to bedzie już nasz dom.
- Co?
- Wykupiłem i wyremontowałem ten dom. Jeśli będziemy chcieli przyjechać, nie trzeba martwić się o lokum.
- Niall, kocham cię.-skoczyłam mu na szyję, to było już coś co wykraczało ponad granice moich marzeń. Wyszliśmy na taras. Bylo bardzo ciepło, postanowiliśmy że przebierzemy sie w stroje i pójdziemy popływać w basenie z tyłu domu. Przebrałam Darcy i pobiegła już z Niallem nad basen. Kiedy już się przebrałam, wzięlam aparat i zeszłam na dół. Kiedy zobaczyłam siedzących razem Nialla i Darcy to łza mi się w oku zakręciła. Musiałam zrobić im zdjęcie.
Kiedy mnie zobaczyli od razu wskoczyli do basenu i zaczęli sie lać woda. Ja położyłam się na leżaku i zaczęlam się opalac. Po kilku minutach ktoś zasłonił mi słońce. Ściągłam okulary i zobaczyłam Nialla:
- Co sie stało?
- A nic tylko no wiesz, musisz wejść do wody.- szybko wziął mnie na ręce i zaczął biec powoli w stronę basenu, zaczełam krzyczeć i śmiać się żeby mnie puścił, ale to nie pomagało. Wskoczył ze mną do wody. kiedy tylko przetarłąm oczy zauwarzyłam że się ze mnie śmieje:
- Ty się ze mnie śmiejesz?
- Nie skądże.
- Zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni.
Chwyciłam go za brzuch i pociągłam, cały wpadł do wody. Kiedy sie wynurzył zaczął się razem z nami śmiać. Potem jeszcze chwilkę się pochlapaliśmy i poszliśmy do domu. Wypiliśmy ciepłą herbatę, ponieważ zrobiło nam się zimno. Zaczęliśmy wymyślać zabawy i gry w które możemy pograć z Darcy.
-------------------------------------------------
Przepraszam ze znowu nie pisałam mam nadzieję ze się nie obraziliście, ale w tym tygodniu dosłownie cały świat zawalił mi się na głowę.W pewnych chwilach miałam już dość swojej tułaniny po tym bezsensownym świecie, który cały czas wrzuca mi kłody pod nogi. Chwilowo jest lepiej. Mam nadzieję że rozdział się podoba. Zmieniłam wygląd niektórych bohaterów, więc zapraszam. Rozdziały teraz już w 100% będę wstawiała w poniedziałki i środy. Przepraszam tez za to że rozdziały pojawiają się o tak późnych porach ale tylko wtedy mam chwilkę czasu na wymyślenie czegoś dalej. A teraz prośba do was, niech każdy nawet nie z Polski, tylko wszyscy co przeczytali ten rozdział niech napiszą komentarz bo chciała bym wiedzieć ile was jest. Bardzo dziękuję i pozdrawiam Natusia Styles.
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Rozdział 105
Kiedy się obudziłam usłyszałam hałas. Odsłoniłam kołdrę z twarzy i zobaczyłam na suficie, trochę dalej od łóżka, czarną plamę. Wstałam i podeszłam trochę bliżej, popatrzałam się w górę i zobaczyłam tę samą dziewczynkę co wczoraj w tej książce. Bardzo się prze straszyłam. Siedziała na ziemi i bawiła się lalkami, nagle zaczęła coś nucić: ,, Natalia i Niall nie dawno się związali, ale już niedługo on ja zostawi. Darcy chciała zwrócić ich uwagę, ponieważ chciała mieć w końcu tatę. Natalia z rozpaczy się zabije, a Niall zrozumie swoja winę.'' Nagle spojrzała w moją stronę i przestała śpiewać. Starałam się nie ruszać. Dziewczynka wstała i z krzykiem uciekła, a razem z nią znikła plama. Jeszcze raz bardzo dokładnie zaczęłam myśleć nad tym co mówiła ta dziewczynka. Przebrałam się i poszłam na dół zrobić coś do jedzenia. Kiedy skończyłam poszłam szybko obudzić Darcy i Nialla. Kiedy wstali zbiegliśmy na dół i zjedliśmy spokojnie śniadanie. Niall poszedł po torby i spakowaliśmy się do auta. Zamknęliśmy dom i pojechaliśmy się jeszcze pożegnać z resztą. Kiedy weszliśmy wszyscy bardzo się ucieszyli. Pogadaliśmy jeszcze chwilkę i zaczęliśmy się zbierać. Wszyscy prawie płakali jak odjeżdżaliśmy. Odjechaliśmy. Podróż trwała 20 minut, przez cały ten czas śmialiśmy się i rozmawialiśmy. Przed lotniskiem stało mnóstwo dziewczyn z koszulkami 1D. Wiedzieliśmy co się szykuje. Wyszliśmy z auta i jakbyśmy ich nie widzieli wypakowaliśmy torby z bagażnika. Mała trochę się prze straszyła. Niall wziął ją na ręce i zabrał jeszcze jedną duża torbę. ja wzięłam jedną mała i zaczęliśmy prze dostawać się przez tłum. Kiedy Niall przechodził obok dziewczyn zaczęły piszczeć i krzyczeć. Darcy zaczęła płakać. Niall powiedział że jak będzie cisza to rozda autografy. Nagle nastała cisza. Darcy się uspokoiła. Weszliśmy już do budynku, Niall poszedł do fanek. Czekaliśmy na niego 10 minut. Kiedy przyszedł od razu poszliśmy do punktu odprawy. Bardzo uprzejma pani zaprowadziła nas do samolotu. Kiedy weszłam do środka zauważyłam że tam nikogo nie ma. Spojrzałam na Nialla z reprymendom, on się uśmiechnął i powiedział:
- No nie gniewaj się to tylko kilka groszy. -objął mnie ramieniem. Można powiedzieć że mu chwilowo wybaczyłam ale jeszcze jeden taki wybryk a już nie wybaczę. Uśmiechnęłam się. Torby odnieśli nam do innego przedziału. Ja usiadłam sobie z tyłu i zasnęłam. Niall i Darcy cały czas rozmawiali o wszystkim. Lot trwał 3 godziny. Kiedy wysiedliśmy nie wiedziałam jak mam się uspokoić, ponieważ to było moje marzenie.
-------------------------------
Przepraszam że tak długo nie pisałam mam nadzieję że mi wybaczycie. Nie miała pomysłów na rozdział. A nawet jeśli mam to muszę mieć to napisane na kartce. Wiem to może trochę dziwny sposób, ale ja nie mogę napisać rozdziału na blogu, bez napisania go wcześniej na kartce. Chwilowo mam napisanych tylko do 109 rozdziału. Przedtem miałam więcej, ale jak zaczęłam wstawiać to liczba zmalała. Teraz będe już pisała normalnie czyli od poniedziałku do czwartku Mam nadzieję że rozumiecie :) Pozdrawiam Natusia Styles
- No nie gniewaj się to tylko kilka groszy. -objął mnie ramieniem. Można powiedzieć że mu chwilowo wybaczyłam ale jeszcze jeden taki wybryk a już nie wybaczę. Uśmiechnęłam się. Torby odnieśli nam do innego przedziału. Ja usiadłam sobie z tyłu i zasnęłam. Niall i Darcy cały czas rozmawiali o wszystkim. Lot trwał 3 godziny. Kiedy wysiedliśmy nie wiedziałam jak mam się uspokoić, ponieważ to było moje marzenie.
-------------------------------
Przepraszam że tak długo nie pisałam mam nadzieję że mi wybaczycie. Nie miała pomysłów na rozdział. A nawet jeśli mam to muszę mieć to napisane na kartce. Wiem to może trochę dziwny sposób, ale ja nie mogę napisać rozdziału na blogu, bez napisania go wcześniej na kartce. Chwilowo mam napisanych tylko do 109 rozdziału. Przedtem miałam więcej, ale jak zaczęłam wstawiać to liczba zmalała. Teraz będe już pisała normalnie czyli od poniedziałku do czwartku Mam nadzieję że rozumiecie :) Pozdrawiam Natusia Styles
poniedziałek, 25 listopada 2013
Rozdział 104
Rano wstałam wcześniej niż wszyscy. Pocałowałam w policzek śpiącego Nialla. Wstałam i po cichu podeszłam do komody i wybrałam te ciuszki
Po przebraniu zbiegłam na dół i zaczęłam robić śniadanie. Kiedy skończyłam, usłyszałam hałas dobiegający z góry. Wyszłam powoli do góry i otworzyłam drzwi na strych. Podstawiłam drabine i wspięłam się na nią. Weszłam do środka, ale nic nie widziałam bo było za ciemno. Zaświeciłam małe światło które tam było. Zauważyłam w tym pomieszczeniu tylko jedną małą rzecz przykrytą białym prześcieradłem. Podeszłam do niej i odkryłam ją. Było to biurko z wieloma dziennikami. Otworzyłam jeden z nich i zobaczyłam coś strasznego. Znajdowały się tam zdjęcia martwych ludzi i opisy ich śmierci. Na pierwszym zdjęciu była mała dziewczynka która została śmiertelnie pobita przez oczyma. Zakryłam usta ręką kiedy to zobaczyłam. Nagle poczułam ze ktoś złapał mnie za rękę. Podniosłam wzrok i zobaczyłam mężczyznę, który delikatnie się do mnie uśmiechał. Stałąm prze chwilę nieruchomo ponieważ bardzo się wystraszyłam. Zaczął mówić:
- Na razie nie ma potrzeby żebyś to oglądałą. Musisz jeszcze żyć, ale jeśli będziesz miała zamiar skończyć ze swoim zyciem, przyjdź tutaj przejżyj księgi i porozmawiamy, wtedy z tymi wszystkimi tajemnicami możesz umrzeć.
Nagle zaczęłam się cofać, kiedy tylko mnie puścił. Zapomniałam że za mną jest dziura. Ktoś odsunąła drabinę, tak że upadłam na podłogę. Przez chwilę nie mogłam oddychać. Popatrzalam się jeszcze raz w górę, ale nikogo tam już nie było, tak samo jak znikla drabina i drzwi byly zamkniętę. Zaczęłam myslec o tym co powiedział, ale nie dała rady więcej myśleć, ponieważ ból był o wiele mocniejszy niż myślałam. Wydałąm z siebie cichy jęk bólu. Po minucie z pokoju wyszedl przestraszony Niall. Zaczął rozglądac się po korytarzu, ale kiedy zobaczył mnie leżącą na ziemi a obok mnie plamę krwi zrobił się biały jak ściana. Szybko do mnie podbiegl, wziąła na ręcę i zaniusł do salonu. Przyniusł mi szmatkę i przyłożyl do głowy z której ciekło trochę krwi. Cały czas pytał się co się stało, dlaczego tam leżałam. Ale ja nie mogłam mu nic powiedziec bo uznałby mnie za wariatkę. Później kiedy stwierdził że i tak nic ze mnie nie wyciągnie przestał nalegać. Przeniósł mnie do naszej sypialnie:
- Natalko, może odwołamy ten jutrzejszy lot.?
- Nie trzeba, przecież mówiłam nic mi nie jest.
Wstałam z łóżka trochę chwiejnie, wyszłam powoli na korytarz. Niall caly czas stał obok mnie. Kiedy tylko spojrzałąm w góre, zrobiło mi się słabo i chwyciłam za rękę Nialla. On znowu pobladł i wziął mnie na ręce i położył na łóżku:
- Jeśli chcesz jutro lecieć, przez cały dzien masz leżeć w łóżku, zgoda?
- Ale mi na prawdę nic nie jest.
- Zrób cos dla mnie i nie wstawaj z łóżka, ja dam sobię radę sam.
- Dobrze.
Darcy wstała i posiedziała chwilkę ze mną, później poszła pobawić się z Niallem. Po południu mieliśmy gości. Przyszli, Zayn, Liam, Louis, Beata, Ewelina i Patrycja. Wszyscy siedzieli w salonie. Przyszli tylko się przywitać i trochę pogadać. Później poszli. Niall poszedł położyć Darcy spać. Kiedy przyszedł i położył się obok mnie, mocno go przytuliłam i schowałam głowę pod kołdrę. Od razu zasnęłam chociaż bałam się tego co się dzisiaj wydarzyło.
Po przebraniu zbiegłam na dół i zaczęłam robić śniadanie. Kiedy skończyłam, usłyszałam hałas dobiegający z góry. Wyszłam powoli do góry i otworzyłam drzwi na strych. Podstawiłam drabine i wspięłam się na nią. Weszłam do środka, ale nic nie widziałam bo było za ciemno. Zaświeciłam małe światło które tam było. Zauważyłam w tym pomieszczeniu tylko jedną małą rzecz przykrytą białym prześcieradłem. Podeszłam do niej i odkryłam ją. Było to biurko z wieloma dziennikami. Otworzyłam jeden z nich i zobaczyłam coś strasznego. Znajdowały się tam zdjęcia martwych ludzi i opisy ich śmierci. Na pierwszym zdjęciu była mała dziewczynka która została śmiertelnie pobita przez oczyma. Zakryłam usta ręką kiedy to zobaczyłam. Nagle poczułam ze ktoś złapał mnie za rękę. Podniosłam wzrok i zobaczyłam mężczyznę, który delikatnie się do mnie uśmiechał. Stałąm prze chwilę nieruchomo ponieważ bardzo się wystraszyłam. Zaczął mówić:
- Na razie nie ma potrzeby żebyś to oglądałą. Musisz jeszcze żyć, ale jeśli będziesz miała zamiar skończyć ze swoim zyciem, przyjdź tutaj przejżyj księgi i porozmawiamy, wtedy z tymi wszystkimi tajemnicami możesz umrzeć.
Nagle zaczęłam się cofać, kiedy tylko mnie puścił. Zapomniałam że za mną jest dziura. Ktoś odsunąła drabinę, tak że upadłam na podłogę. Przez chwilę nie mogłam oddychać. Popatrzalam się jeszcze raz w górę, ale nikogo tam już nie było, tak samo jak znikla drabina i drzwi byly zamkniętę. Zaczęłam myslec o tym co powiedział, ale nie dała rady więcej myśleć, ponieważ ból był o wiele mocniejszy niż myślałam. Wydałąm z siebie cichy jęk bólu. Po minucie z pokoju wyszedl przestraszony Niall. Zaczął rozglądac się po korytarzu, ale kiedy zobaczył mnie leżącą na ziemi a obok mnie plamę krwi zrobił się biały jak ściana. Szybko do mnie podbiegl, wziąła na ręcę i zaniusł do salonu. Przyniusł mi szmatkę i przyłożyl do głowy z której ciekło trochę krwi. Cały czas pytał się co się stało, dlaczego tam leżałam. Ale ja nie mogłam mu nic powiedziec bo uznałby mnie za wariatkę. Później kiedy stwierdził że i tak nic ze mnie nie wyciągnie przestał nalegać. Przeniósł mnie do naszej sypialnie:
- Natalko, może odwołamy ten jutrzejszy lot.?
- Nie trzeba, przecież mówiłam nic mi nie jest.
Wstałam z łóżka trochę chwiejnie, wyszłam powoli na korytarz. Niall caly czas stał obok mnie. Kiedy tylko spojrzałąm w góre, zrobiło mi się słabo i chwyciłam za rękę Nialla. On znowu pobladł i wziął mnie na ręce i położył na łóżku:
- Jeśli chcesz jutro lecieć, przez cały dzien masz leżeć w łóżku, zgoda?
- Ale mi na prawdę nic nie jest.
- Zrób cos dla mnie i nie wstawaj z łóżka, ja dam sobię radę sam.
- Dobrze.
Darcy wstała i posiedziała chwilkę ze mną, później poszła pobawić się z Niallem. Po południu mieliśmy gości. Przyszli, Zayn, Liam, Louis, Beata, Ewelina i Patrycja. Wszyscy siedzieli w salonie. Przyszli tylko się przywitać i trochę pogadać. Później poszli. Niall poszedł położyć Darcy spać. Kiedy przyszedł i położył się obok mnie, mocno go przytuliłam i schowałam głowę pod kołdrę. Od razu zasnęłam chociaż bałam się tego co się dzisiaj wydarzyło.
czwartek, 21 listopada 2013
Rozdzial 103
Rano obudziłam się bardzo późno. Nialla obok mnie nie było, więc przeciągnęłam się na łóżku i wstałam żeby się przebrać. Podeszłam do półki na której stało zdjęcie, uśmiechniętej mnie i Harrego jeszcze z przed ślubu. Wzięłam ramkę do ręki i delikatnie się uśmiechnęłam. Znowu wróciły mi do głowy szczęśliwe chwile spędzone z Harrym, ale też napływały mi te złe chwile. Szybko odłożyłam zdjęcie, ale w pozycji leżącej, zdjęciem do dołu. Wyciąg łam bluzkę z szafki i poszłam jeszcze do garderoby po resztę. Ubrałam się w to:
Zbiegłam powoli po schodach i od razu usłyszałam że ktoś coś robi w kuchni. Weszłam do środka i zobaczyłam Nialla który coś gotował:
- Hej, miśku.- dałam mu całusa.
- Dzień dobry, królewno.
- Co tu majsterkujesz?
- Zrobiłem śniadanko.
- Łał no nie wieżę, jak? Ty?
- No, jakoś się udało.
- To zaraz sprawdzimy.
Usidłam przy stole i czekałam na śniadanie. Nie spodziewałam się czegoś tak pięknego:
- To jest prze piękne, aż żal mi jest tego jeść.
- Trochę mi nie wyszło.
- Co ty żartujesz.
- No to jemy.
Przełamaliśmy jedno serduszko na dwie części. Jedną z nich wziął Nialla, a drugą też wziął i mnie nakarmił:
- To jest przepyszne, ty na prawdę mas talent do gotowania.
- Dziękuję.
- Darcy jeszcze śpi?
- Tak zrobiłem dla niej tez coś szczególnego, czy może być:
- Tak jakie to fajne, na pewno zje z miłą chęcią.
- Dziękuję.
- Idę ją obudzić.
- Spoko.
Kiedy zaczęłam wychodzić jeszcze powiedział:
- Natalko
- Tak?
- Bardzo ładnie wyglądasz.
- Dziękuję.
Wyszłam na górę i delikatnie uchyliłam drzwi. Darcy już nie spała tylko, siedziała na łóżku i bawiła się dwoma dużymi lalkami i jedną małą. Postanowiłam jej nie przerywać, nagle usłyszałam:
- Niall wiesz ze cię kocham. Tak. A Harry niech umrze, bo nas nie kocha.
nagle zaczęła mówić małą dziewczynką:
- Mamusiu, czy wujek Niall będzie moim nowym tatusiem? Bo nasz tamten tatuś już nas nie kocha.
Przerwałam jej rozmowę:
- Dzień dobry kochanie.
- Cześć mamusiu.
- Chodź ubierzemy się i pójdziemy zjeść śniadanko, które zrobił wujek Niall.
- Dobrze.
Ubrałam ją w niebieską sukieneczkę, balerinki i opaseczkę. Zeszłyśmy na dół i weszłyśmy do kuchni:
- Cześć ślicznotko.- uśmiechnął się Niall do Darcy.
- Hej wujku.
- Mam dla ciebie śniadanko.
- Ale fajny żółwik. Dziękuję.
Zjadła i zaczęliśmy myśleć co dzisiaj będziemy robić. Na pewno musieliśmy się zacząć pakować, ale oprócz tego pójdziemy tez na spacer. Na obiad zrobiłam coś po Polsku. Ugotowałam żurek i pierogi ruskie. Kiedy Niall i Darcy weszliśmy do kuchni byli zdziwieni potrawami, ponieważ nigdy wcześnie nie wiedzieli co to jest:
- Siadajcie.-powiedziałam z uśmiechem- dzisiaj będzie kuchnia polska, co wy na to?
- To ty mamusiu jesteś z polski?- zapytała Darcy.
- Tak.
- Ja zjem wszystko co ty przygotowałaś.- powiedział Niall.
- Ja też.- powiedziała mała
- To jemy? Co tam przygotowałaś?- zapytał Niall.
- Tak już, już. Zrobiłam żurek i pierogi ( powiedziałam te nazwy po polsku).
- Ziur, ziu, źurek i pie, pierogi.- zaczął mówić Niall.
- No prawie, ale jak na pierwszy raz to świetnie.
- A jak jest po polsku. I love you?- zapytał
- Kocham cię.
- Kocham cie.
- Świetnie.
Zjedliśmy, poprosili mnie żebym co tydzień robią polski obiad, bo bardzo im smakuje. Ubraliśmy się grubiej i wyszliśmy na spacer. Darcy pobawiła się chwilkę na placu zabaw. Ale w pewnej chwili podbiegło do nas dużo dziewczyn. Ja trzymałam Nialla za rękę. Zaczęli sobie robić z nim zdjęcia, ja chciałam odejść ale on mocno trzymał mnie za rękę i nie chciał puścić. Staliśmy wtuleni w siebie i robiąc sobie zdjęcia z fankami. Podeszło do mnie kilak dziewczyn i pytało się jak udało mi się zdobyć chłopaków. Była jedna odpowiedź:
- Musicie zostać, sobą i być naturalne.
Zaczęliśmy się zbierać. Przyszliśmy do domu bardzo późno i od razu wszyscy zasnęliśmy.
Zbiegłam powoli po schodach i od razu usłyszałam że ktoś coś robi w kuchni. Weszłam do środka i zobaczyłam Nialla który coś gotował:
- Hej, miśku.- dałam mu całusa.
- Dzień dobry, królewno.
- Co tu majsterkujesz?
- Zrobiłem śniadanko.
- Łał no nie wieżę, jak? Ty?
- No, jakoś się udało.
- To zaraz sprawdzimy.
Usidłam przy stole i czekałam na śniadanie. Nie spodziewałam się czegoś tak pięknego:
- To jest prze piękne, aż żal mi jest tego jeść.
- Trochę mi nie wyszło.
- Co ty żartujesz.
- No to jemy.
Przełamaliśmy jedno serduszko na dwie części. Jedną z nich wziął Nialla, a drugą też wziął i mnie nakarmił:
- To jest przepyszne, ty na prawdę mas talent do gotowania.
- Dziękuję.
- Darcy jeszcze śpi?
- Tak zrobiłem dla niej tez coś szczególnego, czy może być:
- Tak jakie to fajne, na pewno zje z miłą chęcią.
- Dziękuję.
- Idę ją obudzić.
- Spoko.
Kiedy zaczęłam wychodzić jeszcze powiedział:
- Natalko
- Tak?
- Bardzo ładnie wyglądasz.
- Dziękuję.
Wyszłam na górę i delikatnie uchyliłam drzwi. Darcy już nie spała tylko, siedziała na łóżku i bawiła się dwoma dużymi lalkami i jedną małą. Postanowiłam jej nie przerywać, nagle usłyszałam:
- Niall wiesz ze cię kocham. Tak. A Harry niech umrze, bo nas nie kocha.
nagle zaczęła mówić małą dziewczynką:
- Mamusiu, czy wujek Niall będzie moim nowym tatusiem? Bo nasz tamten tatuś już nas nie kocha.
Przerwałam jej rozmowę:
- Dzień dobry kochanie.
- Cześć mamusiu.
- Chodź ubierzemy się i pójdziemy zjeść śniadanko, które zrobił wujek Niall.
- Dobrze.
Ubrałam ją w niebieską sukieneczkę, balerinki i opaseczkę. Zeszłyśmy na dół i weszłyśmy do kuchni:
- Cześć ślicznotko.- uśmiechnął się Niall do Darcy.
- Hej wujku.
- Mam dla ciebie śniadanko.
- Ale fajny żółwik. Dziękuję.
Zjadła i zaczęliśmy myśleć co dzisiaj będziemy robić. Na pewno musieliśmy się zacząć pakować, ale oprócz tego pójdziemy tez na spacer. Na obiad zrobiłam coś po Polsku. Ugotowałam żurek i pierogi ruskie. Kiedy Niall i Darcy weszliśmy do kuchni byli zdziwieni potrawami, ponieważ nigdy wcześnie nie wiedzieli co to jest:
- Siadajcie.-powiedziałam z uśmiechem- dzisiaj będzie kuchnia polska, co wy na to?
- To ty mamusiu jesteś z polski?- zapytała Darcy.
- Tak.
- Ja zjem wszystko co ty przygotowałaś.- powiedział Niall.
- Ja też.- powiedziała mała
- To jemy? Co tam przygotowałaś?- zapytał Niall.
- Tak już, już. Zrobiłam żurek i pierogi ( powiedziałam te nazwy po polsku).
- Ziur, ziu, źurek i pie, pierogi.- zaczął mówić Niall.
- No prawie, ale jak na pierwszy raz to świetnie.
- A jak jest po polsku. I love you?- zapytał
- Kocham cię.
- Kocham cie.
- Świetnie.
Zjedliśmy, poprosili mnie żebym co tydzień robią polski obiad, bo bardzo im smakuje. Ubraliśmy się grubiej i wyszliśmy na spacer. Darcy pobawiła się chwilkę na placu zabaw. Ale w pewnej chwili podbiegło do nas dużo dziewczyn. Ja trzymałam Nialla za rękę. Zaczęli sobie robić z nim zdjęcia, ja chciałam odejść ale on mocno trzymał mnie za rękę i nie chciał puścić. Staliśmy wtuleni w siebie i robiąc sobie zdjęcia z fankami. Podeszło do mnie kilak dziewczyn i pytało się jak udało mi się zdobyć chłopaków. Była jedna odpowiedź:
- Musicie zostać, sobą i być naturalne.
Zaczęliśmy się zbierać. Przyszliśmy do domu bardzo późno i od razu wszyscy zasnęliśmy.
środa, 20 listopada 2013
Witam
Chciała bym polecić chwilowo dwa blogi:
1.Blog Fanfction historyjki które pisze nasza kochana Miśka Horan. Bardzo podobają mi się rozdziały ponieważ coś cały czas się w nich dziej.
2.Blog o normalnym i codziennym życiu prowadzi go moja przyjaciółka Ecofair. Jest to normalny blog w który właśnie można dostać informacje o różnych książkach, płytach i o wielle innych spraw można ją zapytać. Proszę żebyście wchodzili na jej bloga, bo dopiero zaczęła i chciała bym jej zrobić przyjemność.
Wchodźcie na oby dwa blogi jeśli możecie i ostatnie pytanie czy: POMOŻECIE ?! w nabijaniu wejść na bloga Ecofair i Miśki :D Całuski Natusia Styles
1.Blog Fanfction historyjki które pisze nasza kochana Miśka Horan. Bardzo podobają mi się rozdziały ponieważ coś cały czas się w nich dziej.
2.Blog o normalnym i codziennym życiu prowadzi go moja przyjaciółka Ecofair. Jest to normalny blog w który właśnie można dostać informacje o różnych książkach, płytach i o wielle innych spraw można ją zapytać. Proszę żebyście wchodzili na jej bloga, bo dopiero zaczęła i chciała bym jej zrobić przyjemność.
Wchodźcie na oby dwa blogi jeśli możecie i ostatnie pytanie czy: POMOŻECIE ?! w nabijaniu wejść na bloga Ecofair i Miśki :D Całuski Natusia Styles
Rozdział 102
Koncert skończył się o 22:00 ale jeszcze musieliśmy im dać godzinkę na rozdawanie autografów. Kidy skończyli, wszyscy weszli uśmiechnięci do garderoby, gdzie czekaliśmy na nich:
- I co, jak tam wrażenia po koncercie?- zapytał bardzo szczęśliwy Jay.
- Było bardzo fajnie, ale na prawdę nie musieliście tego robić.-od powiedziałam
- Ale czego?- zapytali wszyscy chórkiem zdziwieni.
- No tej niespodzianki. Przecież ja nic nie zrobiłam.
- Uwierz zrobiłaś więcej niż ci się wydaje.
- Bardzo dziękuję.- każdego z nich przytuliłam.
Usiedliśmy spokojnie i rozmawialiśmy o występie, kiedy nagle Nathan zaczął inną rozmowę:
- No właśnie, mieliśmy porozmawiać.
- No właśnie fajnie że przypomniałeś.- od powiedziałam szybko, bo bałam się o co chcą mnie zapytać.- Niall pójdziesz się przejść gdzieś z Darcy?
- No pewnie że tak.- od powiedział Niall, wziął Darcy na ręce i wyszli.
- To tak.- zaczął Tom.- chodzi o to co powiedziała nam Darcy.
- Tak?
- Co dzieje się u was w domu?
- No nie jest za przyjemnie, ale co dokładnie chciałbyś wiedzieć?
- Martwimy się bo mała kiedy wybiegła na scenę, pytała się nas czy może zamieszkać z nami.
- A wyjaśniła dlaczego?
- Tak, powiedziała że ty i Harry nie rozmawiacie ze sobą. O co chodzi?
- Ja i Harry chwilowo nie wchodzimy sobie w drogę, ale prawdo podobnie za nie długo weźmiemy rozwód.
- Oj, przepraszam nie wiedzieliśmy. Myśleliśmy że to jakaś mała kłótnia i zaraz się pogodzicie.
- Nie, po prostu Harry znalazł sobie inną.
- Co za debil. Aha... to teraz już rozumiem.
- Ale co?
- Dlaczego Niall jest przy tobie. Wy coś razem?
- Przez ostatni czas bardzo się do siebie zbliżyliśmy i coś zaczyna się dziać, ale mam nadzieję ze ten związek chociaż mi wyjdzie.
- Kibicujemy.- chłopcy zacisnęli kciuki i uśmiechali się.
Posiedzieliśmy jeszcze chwilkę, Darcy wyszła na scenę i zaczęła śpiewać. Miała bardzo ładny głos, jak mały aniołek. Wszyscy się w niej od razu zakochaliśmy. Do domu wróciliśmy około 00: 11. Po cichu weszliśmy do domu chłopców. Ja wzięłam klucze do naszego starego domu, a Niall pobiegł się spakować. Przeszliśmy spacerkiem ten kawałeczek. Otworzyłam drzwi i pokazałam Niallowi gdzie ma się rozpakować. Kiedy już skończył poszedł się umyć. Ja postanowiłam że zrobię kolacje. Darcy przyszła mi pomóc, więc postanowiłam ze z nią porozmawiam:
- Kochanie masz może jakieś pytanie?
- Tak, dlaczego tatuś nie mieszka z nami.
- Tatuś ... bardzo cię kocha, ale mamusia chwilowo się z nim pokłóciła i nie odzywamy się do siebie. Ale nie martw się zawsze będziesz mgła spotkać się z nim, kiedy tylko będziesz chciała.
- A dlaczego wujek Niall, mieszka z nami?
- Wujek obiecał mamusi że chwilowo się nami zajmie.
- A ja będę mogła mieszkać z wami?
- Tak.- przytuliłam ją mocno i zaczęłam płakać.
Wszyscy zjedliśmy kolację i poszłam położyć Darcy do łóżka. Bardzo szybko zasnęła. Ja poszłam się umyć i przebrać. Wyszłam z łazienki i położyłam się obok Nialla ( ponieważ postanowiłam że zamieszkamy w jednym pokoju), który czekał na mnie. Obróciłam się w jego stronę i przytuliłam go mocno:
- Niallku, wiesz że cię kocham.
- Ja ciebie też.
Usiadłam szybko na nim i zaczęłam go całować, dalszy rozwój sytuacji był nieunikniony.
- I co, jak tam wrażenia po koncercie?- zapytał bardzo szczęśliwy Jay.
- Było bardzo fajnie, ale na prawdę nie musieliście tego robić.-od powiedziałam
- Ale czego?- zapytali wszyscy chórkiem zdziwieni.
- No tej niespodzianki. Przecież ja nic nie zrobiłam.
- Uwierz zrobiłaś więcej niż ci się wydaje.
- Bardzo dziękuję.- każdego z nich przytuliłam.
Usiedliśmy spokojnie i rozmawialiśmy o występie, kiedy nagle Nathan zaczął inną rozmowę:
- No właśnie, mieliśmy porozmawiać.
- No właśnie fajnie że przypomniałeś.- od powiedziałam szybko, bo bałam się o co chcą mnie zapytać.- Niall pójdziesz się przejść gdzieś z Darcy?
- No pewnie że tak.- od powiedział Niall, wziął Darcy na ręce i wyszli.
- To tak.- zaczął Tom.- chodzi o to co powiedziała nam Darcy.
- Tak?
- Co dzieje się u was w domu?
- No nie jest za przyjemnie, ale co dokładnie chciałbyś wiedzieć?
- Martwimy się bo mała kiedy wybiegła na scenę, pytała się nas czy może zamieszkać z nami.
- A wyjaśniła dlaczego?
- Tak, powiedziała że ty i Harry nie rozmawiacie ze sobą. O co chodzi?
- Ja i Harry chwilowo nie wchodzimy sobie w drogę, ale prawdo podobnie za nie długo weźmiemy rozwód.
- Oj, przepraszam nie wiedzieliśmy. Myśleliśmy że to jakaś mała kłótnia i zaraz się pogodzicie.
- Nie, po prostu Harry znalazł sobie inną.
- Co za debil. Aha... to teraz już rozumiem.
- Ale co?
- Dlaczego Niall jest przy tobie. Wy coś razem?
- Przez ostatni czas bardzo się do siebie zbliżyliśmy i coś zaczyna się dziać, ale mam nadzieję ze ten związek chociaż mi wyjdzie.
- Kibicujemy.- chłopcy zacisnęli kciuki i uśmiechali się.
Posiedzieliśmy jeszcze chwilkę, Darcy wyszła na scenę i zaczęła śpiewać. Miała bardzo ładny głos, jak mały aniołek. Wszyscy się w niej od razu zakochaliśmy. Do domu wróciliśmy około 00: 11. Po cichu weszliśmy do domu chłopców. Ja wzięłam klucze do naszego starego domu, a Niall pobiegł się spakować. Przeszliśmy spacerkiem ten kawałeczek. Otworzyłam drzwi i pokazałam Niallowi gdzie ma się rozpakować. Kiedy już skończył poszedł się umyć. Ja postanowiłam że zrobię kolacje. Darcy przyszła mi pomóc, więc postanowiłam ze z nią porozmawiam:
- Kochanie masz może jakieś pytanie?
- Tak, dlaczego tatuś nie mieszka z nami.
- Tatuś ... bardzo cię kocha, ale mamusia chwilowo się z nim pokłóciła i nie odzywamy się do siebie. Ale nie martw się zawsze będziesz mgła spotkać się z nim, kiedy tylko będziesz chciała.
- A dlaczego wujek Niall, mieszka z nami?
- Wujek obiecał mamusi że chwilowo się nami zajmie.
- A ja będę mogła mieszkać z wami?
- Tak.- przytuliłam ją mocno i zaczęłam płakać.
Wszyscy zjedliśmy kolację i poszłam położyć Darcy do łóżka. Bardzo szybko zasnęła. Ja poszłam się umyć i przebrać. Wyszłam z łazienki i położyłam się obok Nialla ( ponieważ postanowiłam że zamieszkamy w jednym pokoju), który czekał na mnie. Obróciłam się w jego stronę i przytuliłam go mocno:
- Niallku, wiesz że cię kocham.
- Ja ciebie też.
Usiadłam szybko na nim i zaczęłam go całować, dalszy rozwój sytuacji był nieunikniony.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




